Czirik i jego sąsiedzi -
(...)"Jedzenie samo wpadało mu do dzioba, a mieszkał ze swą żoną pod dachem starego letniego domku. Tam hodowali dzieci. Stracił już dawno rachunek, ile też wróblich pokoleń wychowali w ciasnym gniazdku. Nie było wprawdzie w domku Czirika specjalnych wygód, ale nie skarżył się nigdy ani na